Tylko Ty możesz mnie kochać jak nikt, g C. Proszę więc w to uwierz mi i otwórz drzwi. B C. Jesteś moim najlepszym snem, F g7. Snem jaki przyszło mi teraz śnić, B C F. Snem na same pogodne dni, B C Wspomnę o Marku Grechucie - wybitnym twórcy poezji śpiewanej, autorze m.in. Nie dokazuj, Będziesz moją panią, Niepewność czy Dni, których nie znamy. Właśnie tego ostatniego utworu będą dotyczyły zadania. "Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy" Te słowa zna chyba każdy - i mały, i duży. Dlaczego? Podacie mi akordy do piosenki dni których jeszcze nie znamy? Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. eska201516 eska201516 30.03.2015 Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy. 456 likes. Community. Jump to. Sections of this page. Accessibility Help. Press alt + / to open this menu. Facebook. Tyle było dni do utraty sił Do utraty tchu tyle było chwil Gdy żałujesz tych, z których nie masz nic Jedno warto znać, jedno tylko wiedz, że Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy Pewien znany ktoś, kto miał dom DLACZEGO TEN KURS jest wyjątkowy. Tylko tutaj, w Akademii Muzyki otrzymasz 12 tygodni praktycznej nauki pod okiem doświadczonego nauczyciela – Piotra Słapy, który osobiście poprowadzi Twoją grę. Piotr nauczy Cię grać na ukulele – od pierwszego dźwięku, aż po Twoje ulubione utwory w niesamowitym stylu fingerstyle! Ref: Chlebie najcichszy, otul mnie swym milczeniem, Ukryj mnie w swojej bieli, wchłoń moją ciemność. 1. Przemień mnie w siebie, Bym jak Ty stał się chlebem /x2. Pobłogosław mnie połam, Rozdaj łaknącym braciom /x2. 8L4WC. 04 poniedziałek lip 2016 A dokładnie wieczność, która na nas czeka. Czemu tak trudno o tym pamiętać? Gdy nasze głowy zaprzątają myśli o tym ile, gdzie zarobimy, gdzie będziemy mogli się spełniać zawodowo, co nam da zrobienie tego kursu, czy poduczenie się tego języka? Czy możemy przewidzieć, ile mamy na to wszystko czasu, kiedy zegar przestanie tykać? Skąd mamy wiedzieć czy teraz czas na dzieci czy na zwiedzanie świata? Powinniśmy jeszcze się pobawić i pożyć bez stresu, bo dzieci to kłopot, czy już zakasać rękawy i wchodzić w to ubazgrane pampersami i nieprzespanymi nocami życie? Czy kiedyś będzie właściwy moment? Czy wtedy będziemy jeszcze młodo myślącymi rodzicami, którzy na niektóre rzeczy przymkną oko, bo jeszcze dobrze pamiętają, co sami wyprawiali? Czy będziemy umieli czerpać frajdę ze wspólnej zabawy czy już nam ego i poukładana dojrzałość na to nie pozwoli? Bo to takie niepoważne. Dziecinne. A jeśli ta beztroska wcale nas nie przybliża do Nieba? Co jeśli ten Mały Człowieczek wkraczający w nasze życie to prezent od Boga, wejściówka z napisem: „UCZYŁEM SIĘ KOCHAĆ”. Rozdział dedykuję mojemu korektorowi: Martosławie; Dagmarze, która czaem pomaga mi przepisywać rozdziały i Natali, która pomaga mi pisać. Z sypialni wydobywały się znaczące odgłosy. Bez zastanowienia otworzyłam drzwi. To co tam zobaczyłam, przeraziło mnie. Moja mama w łózku z jakimś obcym facetem. Zaraz, zaraz... to brat mojego taty! -MAMO!- wrzasnęłam. Szybko zakryli się kołdrą. -Ala? Co ty tu robisz? Myślałam, że uciekłaś... -Bo tak było! Ale wróciłam, żeby ci powiedzieć, że się wyprowadzam, a ty mi robisz takie coś?! Wybiegłam z płaczem. Gdy znalazłam się u siebie w pokoju w objęciach Kamila,powoli zaczęłam się uspokajać. Usiedliśmy na moim łóżku, a Kamil zaczął coś cicho mi nucić. Po dłuższej chwili uspokoiłam się. -Dziękuję- powiedziałam nagle. -Ależ proszę. Tylko za co ty mi dziękujesz? -Że mnie nie zostawiłeś i pozwoliłeś się wypłakać. -A myślisz, że od czego ma się chłopaka? -No widziasz. Nigdy bym się nie spodziewała, że będziesz mnie pocieszał. -Oj, Alcia, Alcia... -No co? Nastała chwila ciszy, Którą przerwał Kamil: -Może zaczniesz się pakować? -Pff... Nie lubię, ale skoro muszę... -No wiesz nikt cię nie zmusza... -Ale i tak chcę z tobą zamieszkać. -No to bez marudzenia, wstajemy! Posłusznie wstałam i podeszłam do szafy. Zaczęłam mozolnnie wyciągać ciuchy. Robiłam to specjalnie. Nagle poczułam, ręce Kamila na moich biodrach. -Wolniej się nie da?- szepnął mi do ucha. -No wiesz... Ja mogłabym jeszcze wolniej, ale skoro ci się spieszy... Kamil zamiast odpowiedzieć, podał mi torbę, a ja zaczęłam zapełniać ją ubraniami... ~*~ Kamil pokazał mi mój nowy pokój, bo jak stwierdził,, musimy zachować pozory''... Rozpakowanie się zajęło mi niecałe pół godzin, a że Kamil gdzieś zniknął, postanowiłam, że zrobię obiad. Weszłam do kuchni i podeszłam do lodówki. WOW! Pierwszy raz widzę pełną lodówkę u faceta, który mieszka sam... Postanowiłam, że zrobię placki ziemniaczane. Gdy smażyłam kolejną porcję, usłyszałam, że Kamil wchodzi do mieszkania. -Mmm... Co tak pachnie? - spytał, gdy tylko wszedł do kuchni. posłałam mu Idż umyć ręce to zaraz zjemy. Już mieliśmy siadać do stołu, gdy zadzwonił mój telefon. Dzwonił do mnie... ______________________________ Tak wiem, że troszkę krótki, ale miałam całkowity brak weny... Chyba tzreba napisać Kamilowi, żeby przyjechał do mojego miasta;) tyle było dnityle miałeś szansnie zrobiłeś nicminął dobry czasgdy nadzieję maszna przyszłości dnijedno musisz znać:nie zmieni się nicbo ważne są tylko te dni które dawno za namiważnych jest kilka tych chwil które wciąż wspominamypewien taki ktośkupił dom i sadchciał znaleźć to cośale w pustkę wpadłchoć majątek prysłnie odnalazł siędopadły go dniprzeszłe mówiąc że:ważne są tylko te dni które dawno za namiważnych jest kilka tych chwil które wciąż wspominamyjak odnaleźć ludziktórzy byli z nami?jak się przestać łudzićże się znów spotkamy?czy słuchać się staraszserca czy rozumuczy trzymasz się z dalaod tępego tłumu -nie znajdziesz tych wszystkichprzez czas pokonanychnie poskładasz myśliw kawałki strzaskanychjak odnaleźć w sobieradość i nadzieję?może znajdziesz w grobie -czasu już niewieleważne są tylko te dni które dawno za namiważnych jest kilka tych chwil które wciąż wspominamy2021inspiracja / parafraza / zapożyczenia z: M. Grechuta♫ na melodię: M. Grechuta Nie dobija Was ta pogoda? Mnie okrutnie. Cholernie tęsknię za ciepłem i słońcem przede wszystkim. Od kilku dni, jeśli nie czytam lub nie oglądam czegoś na dvd, zwyczajnie śpię. W nocy, w dzień, bez różnicy. Miałam wyjechać w rodzinne strony, ale zważając na aurę za oknem utknęłam w łóżku z moimi dwoma kotami. No a co poza tym u mnie. Otóż ciągle nie mam pracy. Póki co jestem na L4. To bardzo trudne wytyczyć sobie nowy kierunek w swojej karierze zawodowej. Nie wiem czy wspominałam o tym w jakimś wcześniejszym wpisie, postanowiłam skończyć z wykonywanym przeze mnie zawodem handlowca. Kilka dni temu odwiedziła mnie w domu tzw. coach kariery. Dziewczyna może trochę młodsza ode mnie. Na początek, podobnie jak psycholog, zebrała wywiad. Byłam z nią szczera. Wspomniałam o chorobie, o szpitalach o nadmiernej emocjonalności. Potem na podstawie pewnego schematu zaczerpniętego z NLP omówiłyśmy, a raczej ja omówiłam, osiem obszarów mojego życia. Schemat okazał się niezwykle pomocny, gdyż pomógł w sposób uporządkowany opisać moją osobę. Co też bardzo unaoczniło mnie samej to, jaka właściwie jestem i jak wygląda moje obecne otoczenie. Spotkanie trwało półtorej godziny. Po wyjściu dziewczyny jeszcze długo siedziałam i zastanawiałam się nad tym, co zostało powiedziane przeze mnie i przez nią. Wnioski, do których doszłam okazały się dla mnie niemałym zaskoczeniem. No, ale o tym innym razem. Jakiś czas temu, dzwoniłam także do do Fundacji Centrum Promocji Kobiet. Tam nakierowano mnie na ośrodki i miejsca, w których mogłabym dodatkowo uzyskać poradę z zakresu doradztwa zawodowego. I tak w poniedziałek 6 maja, jestem umówiona z doradcą zawodowym. Natomiast kolejną sesję coachingu mam we wtorek. Jeśli chodzi o mój stosunek do obecnej sytuacji, w której się znajduję, podchodzę do wszystkiego z dużym dystansem. Jest to dla mnie swojego rodzaju nowość. Sporo rzeczy wydaje się być nowych. Przyglądam się im w miarę możliwości ze spokojem. Rozważam za i przeciw. Głównie wychodzę z założenia, że łatwo nie będzie, jednak jest we mnie spora ciekawość tego co się wydarzy. Poza tym, mam poczucie wsparcia, które otrzymuję od innych. To daje w konsekwencji duży komfort psychiczny. Dzięki temu, lęk, który przez większą część mojego życia determinował moje zachowania, jest niemal nieodczuwalny. Może to też po części przez leki, które mi zmieniono. Może przez to, że praktycznie nie tykam alkoholu, co raczej w mojej życiowej karierze nie miało dotąd miejsca. No i oczywiście fakt, że nie czuję się przymuszana do wykonywania bezsensownej pracy zawodowej, która na dłuższą metę kompletnie mnie wypalała. Bardzo dużą wagę przykładam także do tego, jacy ludzie mnie otaczają. Tak jak chyba pisałam już wcześniej, zakończyłam wszystkie te znajomości, które w moim odczuciu były niezdrowe czy toksyczne. Przyznam, że czuję się z tym dużo lepiej. Chyba mam przez to większy szacunek do siebie. Na koniec dodam, że podoba mi się moje obecne życie. Choć czasem jakby mocno nudnawe i mało barwne, to jednak spokój jaki odczuwam jest bezcenny. Owszem jest jeszcze wiele niewiadomych, jak choćby kwestia pracy. Mimo to ufam, że będę na tyle rozsądna i konsekwentna, by zadbać o ten obszar możliwie najlepiej. No i to chyba tyle. Pozdrawiam Was wszystkich majowo. Szkoda, że za oknem deszcz i chłodno, ale jak śpiewał Grechuta - ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy :) Całusy! Ważne są tylko te dni, których nie znamy, ważnych jest tych kilka chwil, na które czekamy. Dzisiaj święto św. Patryka, dzień poczęcia mojej Najmłodszej, mojego szczęścia :) Cały dzień o Niej myślałam, o jej Tacie ... a tu piosenka- nasza, dająca wówczas nadzieję na wspólne dobre życie, która nam kiedyś zagrała, mimo, że nie zanosiło się..... Wspólne było, dobre było ... na początku, ale dało zaczątek Jej jestestwu. I za to ten dzień lubię, bo dzisiaj skończyła tak naprawdę13 lat. W Soniczkowie w miarę ok, w pracy póki co ok, wichura porwała roletę, ptaki śpiewajo, dietę bez ssaków utrzymujemy, tv nie oglądamy, seriale jak najbardziej, dużo się dzieje dobrego, dziwnego, złego... jak to w życiu. Komuś bliskiemu sercu moce ślę, bo zasługuje na to co najlepsze, więc moją piosenkę dedykuję ... Ona wie, ze to dla Niej ..

ważne są tylko te dni akordy