W Europie 8 maja obchodzony jest dzień zakończenia II wojny światowej. Tego dnia przed 75 laty niemieckie dowództwo podpisało akt bezwarunkowej kapitulacji wobec aliantów zachodnich i ZSRR. Jednak tego dnia II wojna światowa nie zakończyła się na całym świecie. W Azji koniec działań wojennych nastąpił dopiero trzy miesiące Żaden z czołgów II wojny światowej nie cieszy się taką sławą jak niemiecki Tygrys. Jako przykład jego skuteczności podawana jest walka samotnego Tygrysa dowodzonego przez Najwięcej rosyjskich wojskowych od zakończenia II wojny światowej zginęło w Afganistanie (14 tys .- 16 tys.), Czeczenii (12 tys. - 25 tys.) i przed pełnowymiarową inwazją na Ukrainę Strony w kategorii „Włoskie czołgi II wojny światowej”. Poniżej wyświetlono 11 spośród wszystkich 11 stron tej kategorii. Japonia, siły zbrojne 1939-1945. W grudniu 1941 armia liczyła 1 700 tys. żołnierzy w 51 dywizjach i 59 brygadach. Dysponowała 12 270 działami i 2 200 czołgami. Większość wojsk (38 dywizji) rozmieszczono w Mandżurii i Chinach. Z sił wyznaczonych do podbojów na Pacyfiku 23 armia otrzymała zadane zdobycia Hongkongu, 14 - Filipin, 15 Czołgi Królestwa Włoch w latach 1917-1945 - Wydawnictwo militarne ZBIAM. Pięść Mussoliniego. Czołgi Królestwa Włoch w latach 1917-1945. Następnym ogniwem w rozwoju włoskich czołgów średnich był M14/41 – najliczniej produkowany (895 szt.) włoski pojazd w swojej kategorii. Włoskie wojska lądowe okresu drugiej wojny światowej Propaganda Rosji. Propaganda Rosji – szereg metod i działań dezinformacyjnych podejmowanych przez podmioty działające w Rosji na rzecz realizacji celów państwa w polityce wewnętrznej i międzynarodowej. Jako zadania rosyjskiej propagandy wskazuje się m.in. podważanie zaufania do instytucji demokratycznych, tworzenie podziałów w WrDIl. Hitlerowcy traktowali ten ciężki czołg jak swoją cudowną broń. Z zachwytem rozpisywała się o nim nawet brytyjska prasa. Ile w tym wizerunku Tigera było prawdy, a ile propagandy? I jeśli nie ten, to który czołg walczący w II wojnie należy uznać za najlepszy?Jeśli nie Tiger, to może zatem należy gdzie indziej poszukać najlepszego czołgu II wojny światowejII wojny światowej? W kategorii czołgów średnich zdecydowanie wygrywał M4 Sherman. Zgodnie z założeniami konstrukcyjnymi, jego zadaniem było wspieranie piechoty i walka z lżejszymi pojazdami przeciwnika. Jak się później okazało, przerósł te projektanci wygrali z niemieckimi, a także radzieckimi konkurentami filozofią podejścia do możliwości rozwojowych. Stworzyli konstrukcję otwartą, dzięki czemu bez trudu wymieniali istotne elementy. A modernizowali swój projekt bezustannie, nawet co dwa M4 było też niewiarygodnie wręcz obszerne wnętrze, dopuszczające liczne aranżacje. Było to zupełnie sprzeczne z obowiązującym do dzisiaj podejściem rosyjskim, zgodnie z którym maszyna musi być jak najmniejsza, by trudniej było w nią trafić. To jednak sowieccy czołgiści dusili się od gazów prochowych, nie wiedzieli, do czego strzelają ani dokąd jadą. A żołnierze z USA korzystali z dodatkowych wentylatorów.„Szyta z naddatkiem” wieża Shermana pozwalała również dostosować do niej dowolną armatę. Tak jak w jego brytyjskiej wersji Firefly, gdzie nawet mimo dodatkowego opancerzenia czołowego jarzma lufy środek ciężkości czołgu się nie przesunął. Tymczasem Niemcy już w 1942 roku zorientowali się, że do PzKpf IV w żaden sposób nie są w stanie zamontować potężnej 75-milimetrowej armaty KwK 42 By ją wykorzystać, musieli zbudować nowy czołg! I tak powstała Pantera, czyli PzKpf V Panther. W czasie wojny tego typu maszyn wypuszczono minusach wprowadzania tego typu nowych, niesprawdzonych odpowiednio konstrukcji w czasie wojny niech ponownie zaświadczy bitwa na Łuku Kurskim. Chrzest bojowy przeszły tam 204 Pantery. Na polu bitwy zostało ich… aż 150! I cóż to za pociecha, że ani jedno bezpośrednie trafienie w płytę czołową kadłuba nie okazało się groźne, że większość unieruchomiły nie pociski wroga, a awarie napędu i silnika? Niemcy przegrały decydujące starcie, przesądzające o dalszych losach mechanikaW porównaniu z tworzonym w latach 30. Shermanem Tiger był pod wieloma względami wadliwy. Już samo ustawienie płyt jego pancerza pod kątem prostym było reliktem. Trudno zrozumieć, dlaczego projektanci zdecydowali się na taki wariant, skoro nawet pochylony pod kątem 55 stopni pancerz Pantery, choć cieńszy, dawał lepszą ochronę już o tym mowa, zewnętrzna warstwa PzKpf VI była zbyt twarda. Pod wpływem uderzeń pocisków wewnątrz wieży odrywały się kawałki metalu. Bywało, że ostrzelany z bliska czołg raptem stawał i przerywał walkę. Załoga ginęła od samych odprysków pancerza.„Cudownej broni” Hitlera nie można też nijak uznać za łatwą w obsłudze. Regułą były meldunki jak ten wysłany 1 września 1944 roku przez 502 batalion czołgów ciężkich: „Przydzielono do batalionu 45 PzKpfw VI. Gotowych do walki jest 19. 8 czołgów wymaga mniejszych napraw a 18 – dużych remontów”.Wiele mówią też raporty wysyłane przez 3 Batalion Pancerny z elitarnej Dywizji Großdeutschland, która zawsze miała pierwszeństwo zaopatrzenia. Oddział utracił większość bazy remontowej w ataku na transport kolejowy wiozący go na front. 14 sierpnia 1943 roku informował: „10 Tigerów uległo awariom podczas przejazdu do rejonu ześrodkowania batalionu”. Nazajutrz: „6 czołgów uszkodzonych wskutek działań przeciwnika, a w 7 wykryto uszkodzenia mechaniczne silnika i skrzyni biegów”.Warto dodać, że ewentualna naprawa była dosłownie koszmarem dla mechanika. Wystarczy wspomnieć, że by wymienić którekolwiek z wewnętrznych kół jezdnych, trzeba było demontować te zewnętrzne. Wymiana drążka skrętnego wymagała zdjęcia prawie wszystkich z 48 kół mechaniczne, takie jak odpadanie kół czy śrub na wale przednim, były tymczasem codziennością. Co więcej, po dłuższej jeździe z rur wydechowych PzKpf VI buchały metrowej długości płomienie. Z kolei od nieszczelnych przewodów zapalały się silniki, co zresztą wykazało wady układu gaśniczego w przedziale napędowym. Latem dowódcy alarmowali, że długotrwała jazda ciężkich maszyn w upale jest technicznie remontoweNic dziwnego, że do obsługi technicznej Tygrysów potrzebna była niemal osobna armia. Zwykłe kompanie remontowe, towarzyszące tankom typu III i IV, nie wystarczały. Dysponowały bowiem „zaledwie” trzema ciągnikami półgąsienicowymi oraz jednym ciężkim ciągnikiem z dźwigiem obrotowym. Był jeszcze sześciotonowy dźwig Bildstein i dziesięciotonowy żuraw Demag, bez którego nie można było podnieść ślad za atakującymi PzKpfw VI poruszały się specjalne plutony remontowe. Najczęściej wzywano je do spadających gąsienic, co zdarzało się prawie zawsze przy manewrowaniu na wstecznym biegu. Do tego w kolumnach logistycznych przemieszczały się mobilne warsztaty oraz sekcje plutonu ewakuacyjnego. Nieustannie narzekały one na braki czołgów ewakuacyjnych Bergepanther. Takich napraw jak wymiana silnika, skrzyni biegów, zbiornika paliwa czy układu chłodzenia można było dokonać tylko w bazie warsztatowej w głębi ugrupowania zmorę stanowiła też wymiana części. Magazyny z odpowiednim zaopatrzeniem często znajdowały się daleko od frontu, a zużycie podzespołów prawie czterokrotnie większe, niż dostawy na front. Kiedy latem 1944 roku, podczas odwrotu spod Dyneburga, trzy czwarte Tygrysów z 502 Batalionu uległo uszkodzeniom, niektóre holowano ponad 100 kilometrów. Ich podwozia ulegały skład części ewakuowano z Rygi do Królewca, a przewozy kolejowe strefie Grupy Armii „Północ” były sparaliżowane. W efekcie mechanicy oddziału przez dwa tygodnie dorabiali potrzebne elementy z… tego, co przeciwieństwie do Tygrysów modułowo zbudowane Shermany naprawiano bez trudu. Ponieważ mechanizm przeniesienia napędu umieszczono w przednim wale („nosie”) czołgu, jego wymiana była w warunkach polowych szybka i prosta. W parkach maszynowych czekały też nowe wieże, które błyskawicznie można było włożyć do starych „wanien”. Co więcej, pododziały remontowe z łatwością wymieniały silniki, i to na bezpośrednim zapleczu średnie czołgi wygrywały też pod względem mocy i wytrzymałości. Radziły sobie choćby z trzytonowym spychaczem. Ich radzieckie i niemieckie odpowiedniki mogły o tym tylko pomarzyć. Na dodatek ich silniki i zawieszenie wytrzymywały bez trudu 1000 kilometrów przebiegu. Producenci dawali im wręcz gwarancję na 2500 mil! Pantery i Tygrysy mogły im dorównać tylko, gdyby ustawiły się w przy takiej przewadze wzięło się powszechne przekonanie, że Sherman nie był czołgiem doskonałym? Wpłynęły na nie codzienne narzekania anglosaskich asów pancernych. O M4 mówiono nawet pogardliwie „zapalniczka”, podkreślając jego łatwopalność. Niesłusznie, bo wszystkie tanki się paliły. Czołgiści niemal nigdy nie mówili o „zniszczeniu” wrogiej maszyny, a o jej „spaleniu”. A pojazd stworzony przez konstruktorów z USA wygrywał i na tym polu. Tylko on miał mokre komory amunicyjne, chroniące przed wybuchem. Tak jak i żyroskopową stabilizację armaty, ale to już inna gąsieniceWarto wspomnieć jeszcze utrapieniach logistycznych, których dostarczały „najlepsze” czołgi. Do transportu drogowego (a utwardzonych dróg brakowało) nadawała się jedynie platforma Culemeyer SdAnh 121 o nośności 65 ton. Bezużyteczny był zestaw drogowy Faun L900, który bez trudu przewoził dwa PzKpfw IV, ważące po 28 ton do transportu kolejowego używano sześcioosiowych wagonów typu SSyms. Z uwagi na małą nośność rosyjskich mostów, każde dwie platformy z PzKpfw VI musiano przedzielać trzema pustymi wagonami towarowymi. Do tego Tygrysy wymagały również specjalnych ramp, których – jak można się domyślić – zawsze brakowało. Nie wspominając już o tym, że platformy kolejowe okazały się za wąskie na ciężkie czołgi. Na czas transportu trzeba więc im było wymieniać gąsienice!Epopeję ciężkich czołgów III Rzeszy zakończył ich masowy udział w operacji Wacht am Rhein, jak określano ostatnią niemiecką ofensywę w Ardenach. Atak ciężkich maszyn w zalesionych górach miał jednak niewiele sensu. W rzeczywistości „cudowna broń” i „święty Graal” Hitlera skończył tak jak jego kapłan. Jeśli wygrała, to tylko na polu public zdjęć: © Wydawnictwo Znak Zatrzymanie czołgów przed Dunkierką 24 maja 1940 roku niemieckie oddziały pancerne zbliżyły się na odległość 30 kilometrów do Dunkierki. Był to jedyny port nad kanałem La Manche w północnej Francji, który pozostawał jeszcze w rękach aliantów. Pomiędzy niemieckimi zagonami a miastem nie było już żadnych większych jednostek, które mogłyby zatrzymać czołgi. Wystarczyło kilka godzin, by 450 tysięcy żołnierzy francuskich, brytyjskich i belgijskich, zamkniętych w wielkim kotle, zepchnąć do morza. Tymczasem Hitler osobiście wydał rozkaz… wstrzymujący natarcie pancerne i pozwolił działać tylko lotnictwu. Dzięki tej niezrozumiałej decyzji w ciągu kilku następnych dni z plaż w rejonie Dunkierki i Calais ewakuowano 330 tysięcy alianckich żołnierzy. Uznaje się, że Führer nie chciał niszczyć wojsk brytyjskich, licząc na zawarcie pokoju z Londynem. Miał to być gest dobrej woli, pokazujący, że nie dąży on do konfliktu z Imperium Brytyjskim. „Ten pierwszy militarny błąd Hitlera w sposób istotny zaważył na dalszych losach wojny”, napisał historyk Alan Bullock w książce „Hitler. Studium tyranii”. Atak na Jugosławię i Grecję 28 października 1940 roku Włochy Mussoliniego bez konsultacji z Niemcami zaatakowały Grecję. Wydawało się, że będzie to prosta i łatwa kampania. Tymczasem skutecznie broniący się Grecy przeszli do kontrofensywy i zepchnęli Włochów na teren Albanii. W dodatku rząd grecki poprosił o pomoc wojskową Wielką Brytanię, oferując jej bazy na Krecie. By ratować włoskiego sojusznika i nie dopuścić do usadowienia się Anglików w Grecji, Hitler zdecydował się na interwencję na Bałkanach. Braun/domena publiczna Adolf Hitler kilka razy musiał pomagać swojemu nierozważnemu sojusznikowi z Włoch. Na zdjęciu Benito Mussolini z Hitlerem. 6 kwietnia 1941 roku Wehrmacht zaatakował Jugosławię, a wkrótce potem Grecję. Obydwa te kraje zostały pokonane za cenę niewielkich strat. Kampania okazała się wielkim sukcesem. Tyle że opóźniła planowany przez Hitlera atak na ZSRR o co najmniej dwa miesiące. Tych dwóch miesięcy zabrakło później Wehrmachtowi, by zdobyć Moskwę przed nastaniem surowej rosyjskiej zimy. „To jeden z kluczowych momentów wojny. Ta decyzja Hitlera niosła za sobą potężne konsekwencje”, powiedział o ataku na Jugosławię i Grecję historyk, profesor Paweł Wieczorkiewicz. Zobacz również:Jedyny polski dziennikarz, któremu Hitler udzielił wywiaduIlu Rosjan służyło Hitlerowi?Ten hitlerowski feldmarszałek zrobił zawrotną karierę u komunistów. Jak do tego doszło? Desant na Kretę 20 maja 1941 roku niemieckie jednostki spadochronowe dokonały desantu na Krecie bronionej przez oddziały brytyjskie i greckie. Mimo że Niemcy zrzucili tam ponad 20 tysięcy żołnierzy, zacięte walki o jej opanowanie trwały do 1 czerwca, a niemieckie siły poniosły poważne straty. Tymczasem atak na Kretę był nieracjonalny i nie uwzględniał aktualnej sytuacji. Decyzję o ataku na Kretę Hitler podjął wbrew obiekcjom dowódcy floty admirała Ericha Raedera i niektórych członków Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu. Wyspa, owszem, miała swoje znaczenie we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, ale strategicznie o wiele ważniejsza od niej była Malta. Leży na drodze morskiej między Włochami a afrykańską Libią. Jak się potem okazało, posiadanie Malty było kluczem do zwycięstwa podczas działań w Afryce Północnej, bo pozwalało kontrolować szlaki morskie prowadzące do Afryki Północnej, przede wszystkim Libii i Egiptu. „Jeśli Hitler wysłał wojska do Libii tylko po to, by udobruchać Mussoliniego, nie łącząc z tym dalekosiężnych planów strategicznych, atak na Kretę był bezsensownym trwonieniem sił, czasu i sprzętu”, stwierdził amerykański historyk wojskowości Benin Alexander. Atak na Związek Radziecki Niemiecki atak na Europę Zachodnią latem 1940 roku był w gruncie rzeczy tylko przygotowaniem zaplecza dla innego militarnego celu. Od samego początku idée fixe Hitlera było podbicie Związku Radzieckiego, zniszczenie komunizmu i zdobycie dla Niemców nowej przestrzeni życiowej. Antysowiecka obsesja przesłoniła Führerowi zdolność racjonalnego myślenia. Liczyło się tylko pokonanie Sowietów. Dlatego niepobita jak dotąd Wielka Brytania rychło zeszła u Hitlera na drugi plan. Niepomny na niemieckie doświadczenia z czasów I wojny światowej Führer, ku rozpaczy swoich generałów i marszałków, zamierzał rozpocząć wojnę na dwa fronty i wiosną 1941 roku zaatakować ZSRR. Nie pomogły tłumaczenia, analizy i argumenty przytaczane między innymi przez dowódcę floty admirała Raedera i szefa operacji Oberkommando der Wehrmacht generała Alfreda Jodla. Decyzja zapadła – Wehrmacht ruszył na Rosję i znalazł tam swój grób. Operacja Barbarossa Strategiczne założenia ataku na Związek Radziecki z góry były skazane na niepowodzenie. Hitler już w 1941 roku zamierzał dotrzeć ze swoimi wojskami do linii Archangielsk – Morze Kaspijskie, a zatem 500 kilometrów na wschód od Moskwy i 720 kilometrów od Uralu. Tymczasem Wehrmacht nie dysponował odpowiednimi siłami pozwalającymi na osiągnięcie tych celów w ciągu jednego roku. W najlepszym wypadku mógł zrealizować tylko jeden z nich. publiczna Zniszczony radziecki czołg T-35, przejęty przez Armię Południe. Hitler za nic miał te realia. Podzielił swoje siły na trzy części: Grupa Armii Północ miała zdobyć Leningrad, Grupa Armii Środek Moskwę, a Grupa Armii Południe Ukrainę. Siły i środki musiały zostać rozdzielone między trzy kierunki, a zatem nie można było uzyskać decydującej przewagi na żadnym z nich. „Hitler postawił przed niemiecką armią cel niemal niewyobrażalny. Miał nadzieję jeszcze w 1941 roku opanować część Związku Radzieckiego o powierzchni 1 500 000 kilometrów kwadratowych, co równało się powierzchni Stanów Zjednoczonych na wschód od Missisipi”, napisał Bevin Alexander. Bild/CC BY SA W niektórych stronach na terenie ZSRR naziści byli przyjmowani, jako wyzwoliciele spod terroru komunistów. Na zdjęciu Łotysze witający armię niemiecką. A jak wyglądało to w praktyce, pokazują wspomnienia generała Wilhelma Adama, bliskiego współpracownika dowódcy niemieckiej 6. Armii generała Friedricha Paulusa, zatytułowane „Trudna decyzja. Z Paulusem pod Stalingradem”: W styczniu 1942 roku Na północny wschód od Charkowa, pod Wołczańskiem, związki bojowe Armii Czerwonej wyparły ze stanowisk 294. Dywizję Piechoty. Radziecka ofensywa z obu stron miasta Izjum spowodowała na styku 17. i 6. Armii głęboki wyłom w naszych pozycjach. Charków, Połtawa, Dniepropietrowsk były zagrożone. Odwodami nie dysponowaliśmy. Z niezaatakowanych dywizji ściągnięto bataliony piechoty oraz dywizjony artylerii, które zostały wprowadzone frontem na południe dla zabezpieczenia prawego skrzydła armii. Sprowadzona pospiesznie z tyłów armii dywizja ubezpieczająca, która nie dysponowała ciężką bronią, miała przeszkodzić w dalszym posuwaniu się czoła radzieckiego ataku na wschód od Połtawy. Bataliony alarmowe zestawione z jednostek zaopatrzenia armii przewidziane były do bezpośredniej ochrony zagrożonych miast… Polityka wobec mieszkańców ZSRR Ideologiczne i rasowe zaślepienie Hitlera sprawiło, że nie wykorzystał szansy, jaką dawało wkroczenie do Związku Radzieckiego w charakterze wyzwoliciela. Niechęć a nawet nienawiść do komunistycznych władz była u dużej części mieszkańców tego kraju bardzo silna. Panujący od lat brutalny stalinowski terror dał się wszystkim we znaki. Gdyby więc Wehrmacht wszedł do ZSRR z obietnicą wolności, położenia kresu prześladowaniom i likwidacji komunizmu, to spotkałby się z ogromnym poparciem, czego dowodem radość, z jaką początkowo witano niemieckich żołnierzy. Hitler traktował jednak Słowian jak podludzi i nie zamierzał dawać im wolności, a na Ukraińców, Białorusinów, Rosjan i Żydów spadły niebawem krwawe represje. Wypowiedzenie wojny Stanom Zjednoczonym Po ataku na Pearl Harbor Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Japonii, ale nie III Rzeszy. Żaden traktat nie zobowiązywał Niemców do wypowiedzenia wojny USA. Hitler był jednak przekonany, że Waszyngton i tak wcześniej czy później wypowie Niemcom wojnę i czuł się w obowiązku utrzymać solidarność państw Osi. Odtąd stało się jasne, że III Rzesza nie może wygrać tej wojny, bo różnica potencjałów ludnościowych, gospodarczych i militarnych jest zbyt duża. A prezydent Roosvelt zyskał argument, by zaangażować się także w Europie, a nie walczyć tylko z Japonią. Bitwa pod Stalingradem Zdobycie Stalingradu stało się kolejną obsesją Hitlera skutkującą fatalnymi decyzjami militarnymi. Miasto noszące imię Stalina rzeczywiście było ważnym ośrodkiem przemysłowym i komunikacyjnym, jednak uparte zdobywanie go za wszelką cenę było ewidentną głupotą. Wojska niemieckie mogły go obejść bez wikłania się w przewlekłe walki miejskie i podążyć dalej w stronę strategicznego Kaukazu. Bild/ CC BY SA W Stalingradzie żołnierze niemieccy przegrali z armią radziecką i zimą, która paraliżowała armię generała Paulusa. Tymczasem fobie Hitlera sprawiły, że pod Stalingradem utknęła cała armia i mimo ewidentnej konieczności Führer nigdy nie zgodził się na jej wycofanie. Tak pisze o tym w swoich wspomnieniach zatytułowanych „Trudna decyzja. Z Paulusem pod Stalingradem” uczestnik tamtych wydarzeń generał Wilhelm Adam: Po kilku sekundach namysłu Paulus ciągnął dalej: – Wie pan, że już 21 listopada zgłosiłem wniosek wycofania armii za Don. Wkrótce po moim przylocie do kotła zwołałem dowódców korpusów na naradę. W całkowitej zgodzie z ich zdaniem ponowiłem 22 listopada i w następnych dniach mój wniosek do OKH. 24 listopada, rano, miał być wydany rozkaz przebicia się. Nic z tego nie wyszło. (…) Führer zdecydował się odrzucić mój wniosek. W efekcie w bitwie tej Wehrmacht stracił 250 tysięcy ludzi i ogromne ilości sprzętu. Utracił też strategiczną inicjatywę i już nigdy nie wrócił do wcześniejszej potęgi. Ta jedna fatalna decyzja Hitlera wpłynęła na losy frontu wschodniego. Zlekceważenie Bliskiego Wschodu W lutym 1942 roku dowódca Afrika Korps generał Erwin Rommel stawił się w kwaterze głównej Hitlera w Kętrzynie. Prosił tam Führera o przydzielenie mu jeszcze trzech dywizji, co dwukrotnie zwiększyłoby jego siły w Afryce. To z kolei – jak twierdził Rommel – pozwoliłoby mu pobić Brytyjczyków, zająć Egipt i Palestynę, dotrzeć do pól naftowych Iraku i Iranu, a następnie połączyć się z niemieckimi oddziałami na Kaukazie. Opanowanie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu dałoby Niemcom i ich sojusznikom ogromną przewagę, choćby przez dostęp do źródeł ropy naftowej i kontrolę nad całym basenem Morza Śródziemnego. Ten ciekawy plan runął jednak w gruzy za sprawą jednej decyzji Hitlera. Otóż oświadczył on Rommlowi, że priorytetem jest unicestwienie Związku Radzieckiego i tam kierowane będą wszystkie środki. Dopiero potem będzie można zająć się innymi kierunkami. W związku z tym Afrika Korps nie może liczyć na wzmocnienie w postaci jakichkolwiek dywizji… Błędne użycie dywizji pancernych w Normandii Siłą, która miała odeprzeć aliancki desant na wybrzeżu Francji, były doborowe niemieckie dywizje pancerne. Decyzję o ich użyciu zastrzegł dla siebie Hitler. A jako że był głęboko przekonany, że desant dokona się w rejonie Pas-de-Calais, akcję w Normandii uważał za uderzenie pozorujące. Dlatego nie wydał rozkazu, by dywizje – 21. Pancerna i Dywizja Pancerna SS Hitlerjugend – ruszyły ku wybrzeżu. Gdyby jednak wyruszyły od razu po nadejściu wiadomości o inwazji, prawdopodobnie udałoby się im zniszczyć oddziały desantowe lub zepchnąć je z powrotem do morza. Gdy wreszcie Hitler zrozumiał sytuację, było już za późno. Bibliografia Wilhelm Adam, Otto Rühle, Trudna decyzja. Z Paulusem pod Stalingradem, Vesper, Czerwonak 2017. Bevin Alexander, Jak Hitler mógł wygrać wojnę, Amber, Warszawa 2006. Rupert Matthews, Hitler dowódca wojskowy, Bellona, Warszawa 2009. Alan Bullock, Hitler. Studium tyranii, Iskry, Warszawa 2004. Z wpisu Haidaia na Facebooku wynika, że wszystkie próby osiągnięcia granic obwodu ługańskiego przez rosyjskie czołgi, zostały odparte. "Okupanci nie porzucają swoich zamiarów dotyczących rozwinięcia ataku na największe miasta w obwodzie donieckim, ale obecnie utknęli w naszym obwodzie. Umierają nie widząc sąsiedniego obwodu. Atakują z kilku kierunków na raz, próbują rozproszyć naszą obronę. To się nie sprawdza. 24 lipca znów się wycofali ponosząc straty" - napisał Haidai na Facebooku. Gubernator obwodu ługańskiego sprecyzował, że natarcie rosyjskich czołgów miało miejsce w sektorach Werchniokamianka-Werchniokamiańskie, Biłohoriwka-Werchniokamiańskie i Werchniokamiańskie-Iwano-Darjiwka. Rosjanie, po zajęciu Siewierodoniecka i Lisiczańska kontrolują niemal całe terytorium obwodu ługańskiego Jak napisał Haidai na wszystkich tych kierunkach Rosjanie nie byli w stanie posunąć się naprzód i ponieśli straty. Gubernator obwodu ługańskiego napisał też, że wróg uderzał też na tereny mieszkalne z powietrza, a także ostrzeliwał je z artylerii, wyrzutni rakiet i dronów. "Szósty miesiąc obwód ługański opiera się rosyjskiej inwazji. Rosjanie przygotowywali się na krótką wojnę i szybką kapitulację Ukrainy, ale po ponad 150 dniach najpierw zajęli Biłohoriwkę, próbując poprawić swoją sytuację taktyczną, a potem się z niej wycofali. To nie jest coś o czym 'druga największa armia świata' marzyła. Siły Zbrojne Ukrainy pokrzyżowały ich ambitne zamiary" - napisał Haidai. Czytaj więcej Rosjanie, po zajęciu Siewierodoniecka i Lisiczańska kontrolują niemal całe terytorium obwodu ługańskiego, ale nie dotarli jak dotąd do granic obwodu. Bitwa o Donbas trwa na Ukrainie od połowy kwietnia. Opis Książka zawiera zwięzły, lecz zarazem szczegółowy opis 56 typów najważniejszych czołgów i tankietek używanych podczas II wojny światowej. Przedstawiono historię rozwoju pojazdów, wszystkie wersje i odmiany, zastosowanie bojowe, użytkowników zagranicznych. Obszernie opisano budowę wozów, akcentując nowatorskie rozwiązania techniczne. Zawarto informację o służbie wielu typów czołgów w Wojsku Polskim, szczególną uwagę poświęcając czołgom rozpoznawczym TK i TKS oraz czołgom lekkim 7TP. Opis każdego pojazdu ilustrowany jest barwną sylwetką boczną rysunkiem w czterech rzutach oraz zdjęciami. Leksykon obejmuje czołgi Australii, Czechosłowacji, Francji, Japonii, Kanady, Polski, Trzeciej Rzeszy, USA, Węgier, Wielkiej Brytanii, Włoch i Związku Radzieckiego. Andrzej Zasieczny (ur. 1958 r.) jest wydawcą, redaktorem i wybitnym specjalistą w zakresie techniki wojskowej, służb specjalnych oraz historii II wojny światowej. Napisał ?Broń pancerna III Rzeszy? tomy I i II (tom III w przygotowaniu), ?Broń Wojska Polskiego 1939-1945? (2009), ?Samoloty bojowej II wojny światowej? tom I (2010), ?Broń piechoty Wehrmachtu? (2009, wspólnie z J. Wolframem), Leksykon broni II wojny światowej. Wojska lądowe (2015).Łączny nakład wydanych przez Alma-Press książek A. Zasiecznego o technice wojskowej przekroczył 45 000 egz.!!! Szczegóły Tytuł Czołgi II wojny światowej Inne propozycje autorów - Zasieczny Andrzej Podobne z kategorii - Książki Darmowa dostawa od 199 zł Rabaty do 45% non stop Ponad 200 tys. produktów Bezpieczne zakupy Informujemy, iż do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji reklam i przedstawianych ofert oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego sklepu, aby zapewnić przyjemne wrażenia podczas przeglądania naszego serwis korzystamy z plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zapisywane na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej informacji znajdziesz tutaj: Polityka prywatności. Rozumiem W II wojnie światowej czołgi odgrywały bardzo ważną rolę. W porównaniu z I wojną światową, przeszły olbrzymią transformacje i były ważnym elementem wojennej taktyki. Oto najpopularniejsze czołgi II wojny światowej. M4 Sherman Każdy kto grał w grę o drugiej wojnie światowej lub oglądał filom dokumentalny o tym okresie wie jak wygląda ten czołg. Jest to jeden z najpopularniejszych i najczęściej spotykanych czołgów jakie brały udział w działaniach wojennych. Był szybki i zwinny, ale jego siła ognia pozostawiała trochę do życzenia. Miał spore trudności z przebiciem pancerza niektórych niemieckich czołgów. Ponadto sam był słabo opancerzony zazwyczaj wystarczył jeden pocisk wrogiego czołgu, żeby Sherman stanął w płomieniach. T – 34/76 Najpopularniejszy radziecki czołg II wojny światowej. Przy pomocy tych maszyn Rosjanie toczyli największe bitwy pancerne z Niemcami. Była to dobra konstrukcja. Czołg był podobnie jak Sherman szybki i zwinny, a w dodatku był lepiej opancerzony. Za wadę można uznać jego działo, które niszczyło skutecznie niemieckie czołgi tylko z bliskiej odległości im dalej tym było mniej skuteczne. ( późniejsze wersje dysponowały lepszą siłą ognia )Czołg wroga mógł je zniszczyć zanim te zdążyły się do niego zbliżyć. Ponadto zwłaszcza pierwsze egzemplarze było zacofane technicznie. Panzerkampfwagen VI Tiger Popularne Tygrysy to chyba najpopularniejsze czołgi II wojny światowej. Budziły lęk w szeregach wroga i były bardzo skuteczne na polu walki, świetne działo kalibru 88mm niszczyło wszystkie wrogie maszyny z dalekich odległości. Ponadto były doskonale opancerzone i wiele czołgów wroga miało problemy z przebiciem pancerza tygrysów. Jednak miały one też wady. Dużo ważyły przez co były powolne i mało zwinne, dodatkowo miały problemy z pokonaniem niektórych mostów z powodu ciężaru. Często ulegały awarii, a ich montaż był kosztowny. Wymienione wyżej czołgi odgrywały kluczowe role w II wojnie światowej, oczywiście było też wiele innych maszyn, które brały udział w działaniach wojennych, jednak nie wszystkie są tak znane i rozpoznawalne. Continue Reading

rosyjskie czolgi drugiej wojny swiatowej